Heroiczny mecz Aluron CMC Warta Zawiercie w finale Ligi Mistrzów

Dodano: 18 maja 2025 18:49
Aluron CMC Warta Zawiercie przegrała po historycznym boju w finale Ligi Mistrzów
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny

Finał siatkarskiej Ligi Mistrzów rozegrany w Łodzi dostarczył kibicom wielu emocji i widowiskowych akcji. Aluron CMC Warta Zawiercie musiała jednak uznać wyższość włoskiej drużyny Sir Sicoma Monini Perugia, przegrywając 2:3. Choć „Jurajscy Rycerze” wrócili do gry po stracie dwóch pierwszych setów i doprowadzili do tie-breaka, ostatecznie to zespół z Perugii sięgnął po trofeum – pierwszy raz w historii klubu.

Mecz rozpoczął się lepiej dla Perugii, która szybko uzyskała prowadzenie 8:4. Jednak po serii skutecznych zagrywek Mateusza Bieńka, zawiercianie zmniejszyli dystans (9:10). Przez resztę seta Włosi utrzymywali niewielką przewagę, mimo ciągłej presji ze strony Aluronu. Kluczowe punkty zdobyli siatkarze Perugii w końcówce – najpierw skuteczny atak Ben Tary (19:22), a potem blok dający piłkę setową (20:24). Mimo że zawiercianie obronili dwa setbole, ostatnie słowo należało do Olega Płotnickiego, który zakończył seta atakiem (22:25).

Drugi set rozpoczął się od lepszej gry polskiego zespołu – po asie serwisowym Karola Butryna prowadzili 8:5. Perugia jednak błyskawicznie zniwelowała straty (10:10), a dalsza część seta toczyła się punkt za punkt. W decydującym fragmencie to siatkarze z Zawiercia popełnili więcej błędów. Dwa asy serwisowe Ben Tary (20:22), nieudane wykorzystanie przechodzącej piłki oraz skuteczna kiwka Ishikawy (21:23) dały przewagę Włochom. Seta zakończyły błędy Polaków – autowy atak i przestrzelona zagrywka (22:25).

Trzecia partia rozpoczęła się ponownie od przewagi Perugii, lecz po asie Aarona Russella zawiercianie doprowadzili do remisu (11:11). Później, dzięki znakomitym serwisom Bartosza Kwolka, Aluron wygrał cztery kolejne akcje i wyszedł na prowadzenie 17:15. Po chwili punktowym asem popisał się zmiennik Kyle Ensing (20:17), a zawiercianie kontrolowali wynik do końca. Bieniek wywalczył piłkę setową, a Ensing zakończył seta techniczną kiwką (25:20).

W czwartej odsłonie długo trwała wyrównana walka (8:8), a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować bezpiecznej przewagi. Dopiero końcówka przyniosła przełom – przy stanie 22:22 trzy kolejne akcje rozstrzygnęły o losach seta. Najpierw skuteczny atak Bieńka, potem błąd Ishikawy, a na koniec kolejny cios środkowego Aluronu dał remis w meczu (25:22).

Tie-break miał wyłonić najlepszą drużynę Europy. Zdecydowanie lepiej rozpoczęli go zawodnicy z Perugii (1:5), choć zawiercianie zdołali zbliżyć się na punkt (5:6). Po zmianie stron drużyna włoska prowadziła jednak 8:5, a dzięki dobrej grze w polu serwisowym utrzymywała bezpieczny dystans (10:6, 12:8). Polacy jeszcze próbowali wrócić do gry (10:12), ale ostatnie słowo należało do Ishikawy i Płotnickiego, którzy skutecznymi atakami wywalczyli piłkę meczową. Ostatecznie długą wymianę zakończył Płotnicki, przypieczętowując triumf Perugii (15:10).

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp